ALAN WATTS: -Bycie odłączonym od świata w rozumieniu takim, o którym mówią Buddyści, Taoiści czy Hindusi,
nie jest tożsame z nieuczestniczeniem.
Możesz mieć bogate i pełne życie seksualne, a mimo to ciągle być odłączonym.
Nie sugeruję tu, że miałbyś przechodzić przez życie mechanicznie, a myśli odsuwać na bok.
Mam na myśli pełne uczestnictwo, ale mimo to bycie odłączonym.
Różnica między tymi dwoma podejściami polega na tym,
że z jednej strony można być tak mocno zatroskanym o fizyczne przyjemności,
tak przestraszonym, że nie zdoła się ich osiągnąć, że z tego wszystkiego zbyt mocno zaczyna się je chwytać.
Po prostu musisz mieć tę rzecz.
A robiąc tak, kompletnie tę rzecz niszczysz.
Dlatego też po każdej próbie osiągnięcia tego czegoś, czujesz się rozczarowany,
czujesz się pusty, czujesz, że coś zostało utracone,
dlatego też znowu tego pragniesz, musisz znowu w kółko to powtarzać, bo tak naprawdę nigdy tego nie dostałeś.
Tu tkwi haczyk, tym właśnie jest przywiązanie do tego świata w złym rozumieniu.
Ale z drugiej strony, przyjemność w swojej pełni, nie może być w pełni doświadczona, gdy się ją zagarnia.
Kiedyś mała dziewczynka dostała króliczka,
była nim tak zachwycona, a zarazem tak bardzo bała się go utracić,
że w drodze do domu zadusiła go na śmierć z miłości.
Wielu rodziców robi tak swoim dzieciom.
Wielu małżonków czyni tak sobie nawzajem.
Zbyt mocno się trzymają, w ten sposób wysysając życie z Życia, które jest przemijające i w piękny sposób delikatne i wątłe.
Aby “mieć” życie i odczuwać z niego przyjemność, musisz jednocześnie odpuścić.
Wtedy możesz swobodnie odczuwać tę przyjemność w najbardziej prosty, przyziemny, nienasycony sposób.
Całą twoją istotę przejmuje swego rodzaju burzliwe, falujące tętnienie,
które jest niczym puls życia sam w sobie.
To może się zdarzyć tylko i wyłącznie, gdy odpuścisz.

U.G. KRISHNAMURTI: Co masz na myśli, mówiąc “szczęście”, co dokładnie masz na myśli?
Jeśli przetłumaczysz określone doznanie jako szczęście,
nazywasz je szczęściem, oddzielasz się przy użyciu wiedzy o szczęściu, którą ci wpojono,
a następnie dokonujesz tłumaczenia i mówisz sobie, że jesteś szczęśliwy.
Wszystkie odczucia i wrażenia są krótkotrwałe, nie mogą trwać wiecznie,
a więc w momencie, gdy oddzielasz się od określonego odczucia i mówisz sobie, że jesteś szczęśliwy,
wówczasz nieuniknione jest pragnienie utrzymania tego odczucia.
A więc wszystko, co robisz, by przeciągnąć i utrzymać to wrażenie w czasie, zamienia to wrażenie w coś odwrotnego, a mianowicie w nieszczęście.
Pozostaje ci tylko nieszczęście.
To samo tyczy się przyjemności.
Chcesz przez cały czas trwać w stanie przyjemności, a jako że to niemożliwe,
zamieniasz przyjemność w ból.
Nie jesteśmy gotowi tego zaakceptować, a ci wszyscy religijni dowcipnisie mówią nam,
że nauczą nas technik medytacji, jogi…
…i że to zapewni nam wieczne szczęście.
Pragnienie trwałości w każdym aspekcie naszej egzystencji jest powodem ludzkiego nieszczęścia.
W ogóle nie istnieje nic takiego jak trwałość.

TERENCE MCKENNA: Nie przejmuj się. Nie wiesz wystarczająco dużo, by się przejmować.
To jest prawda Boga. Za kogo się niby uważasz, że miałbyś się przejmować do jasnej cholery?
To zupełna strata czasu.
Zamartwianie się jest jak modlitwa do diabła, jest obstawianiem na swoją niekorzyść.
Kiedyś zapytano jednego z chińskich Taoistów u kresu jego życia, jakby podsumował całe życie zajmowania się i studiowania Księgi Przemian,
a ten odpowiedział: “Zamartwianie się jest absurdalne”. Tyle.

Tłumaczenie: nonduallife. Korekta: Bogusław Dudek, layingdowneatingsnow.

Dodaj komentarz

Pomóż nam znaleźć wspaniałe treści

O projekcie

Zasoby Świadomości to projekt mający na celu zgromadzenie pomocnych nam wszystkim, najcenniejszych zasobów dostępnych dla nas w sieci.

Jeśli korzystasz z materiałów, do których wracasz, które uważasz za wartościowe, inspirujące, poruszające, podziel się nimi proszę z nami wszystkimi.

Więcej informacji znajdziesz przechodząc na dedykowaną stronę z informacjami o projekcie.

Obserwuj

Prześlij materiał